11.12.2015

Recenzja - Koh-I-Noor Mondeluz, Polycolor, Polycolor Portrait

Pomyślałam sobie, że przygotuję dla Was taką dłuższą recenzję. 
Będzie to recenzja kredek Koh-I-Noor - Mondeluz,  Polycolor oraz Polycolor Portrait.
Często na grupach na Facebooku (rysunkowych) dużo osób pyta które kredki są lepsze. Przygotowałam dla Was takie "porównanie" tych dwóch rodzajów kredek.


1. Polycolor 

Jeśli chodzi o podstawowe kolory, posiadam dwa zestawy tych kredek - 24 kolory w metalowym pudełku oraz 72 - w dwóch materiałowych piórnikach.

Materiałowe opakowanie

Materiałowe etui są bardzo wygodne, jeśli chcemy zabierać ze sobą kredki. Możemy je zwinąć - zmieszczą się wtedy nawet do małej torebki. Każda kredka jest zabezpieczona gumką, żeby nie wypadła. Od dołu jest przyszyty skórzany pasek, dzięki któremu kredki nie pobrudzą np. torebki. W etui jest także kilka miejsc na własne przybory np. ołówek, długopisy. Na początku były przyszyte z boku skórzane paski do owijania kredek lub przywiązania ich w pasie podczas rysowania, jednak mi one przeszkadzały, więc pozbyłam się ich. Kolory poukładałam według własnej potrzeby, oryginalnie były w innej kolejności.

Metalowe opakowanie 

W metalowym pudełku kredki nie będą się łamać, ani opakowanie nie porwie się, tak jak w przypadku kartonów. Jednak gdy chcemy je wziąć ze sobą, warto je czymś związać - pudełko często otwiera się i kredki mogą porozrzucać się po torbie. Kredki w metalowych pudełkach są znacznie droższe od tych w kartonach, jednak w Polycolorach nie ma opcji kupowania w kartonowych opakowaniach.

Rysowanie kredkami Polycolor

Kredki Polycolor są dość miękkie, ale twardsze niż Mondeluz. Dość szybko się stępiają, ale mniej niż Mondeluzy. Możemy nimi kolorować małe elementy, szczegóły,  ale nadają się także do dużych powierzchni. Rysuje się nimi bardzo gładko. Najlepiej rysuje się nimi na gładkim papierze. Rysując duże powierzchnie mogą być widoczne białe plamki lub punkty - możemy je zlikwidować za pomocą blendera (jest dostępny między innymi w zestawie 72).

Ogólne informacje

Minusem tych kredek jest to, że nawet w największym zestawie jest tylko jeden odcień cielisty  (kremowy). Biała kredka nie jest tak pokrywająca jak w Mondeluzach - zamiast niej używam białego z innych zestawów (np. Derwent Coloursoft). Są to kredki wodoodporne - nawet po zalaniu wodą nie rozmyją się na kartce (ale nasza kartka może na tym ucierpieć).
Kredki są dostępne w zestawach po 12, 24, 48 i 72 sztuki. Można je także kupować pojedynczo, gdy zabraknie nam jakiegoś koloru.




Polycolor Portrait 

Tak jak pisałam wyżej, w zwykłych zestawach Polycolor jest tylko jeden odcień do skóry. Na szczęście jest jeszcze zestaw Polycolor Portrait, który zawiera 24 kolory do rysowania włosów oraz skóry. Dzięki nim możemy uzyskać różne odcienie skóry i włosów. Tymi kredkami rysuje się podobnie, jak pozostałymi Polycolor, choć ja mam wrażenie że rysuje się nimi nieco gładziej - nie musiałam używać blendera. W zestawach 72 i 24 które posiadam także można wyczuć różnicę podczas używania kredek. Niektóre kredki z tego zestawu, m. in. brązy, są także w innych zestawach - nie wszystkie są jedynie w Portraitach.
Ten zestaw także jest zapakowany w metalowe pudełko.


Zaczęty portret Portraitami:



2. Mondeluz

Kartonowe opakowanie 

Kredki Mondeluz posiadam jedynie w kartonowym opakowaniu. Nie jest ono zbyt wygodne - po ciągłym wyjmowaniu i wkładaniu kredek pudełko się rwie i niszczy.
W zestawie 72 kredki są poukładane na trzech "tackach". Mi niestety niektóre kolory albo się zapodziały, albo po prostu się skończyły. Oprócz kartonowych opakowań można kupić je w metalowych pudełkach oraz materiałowych etui.

Rysowanie kredkami Mondeluz 

Kredki Mondeluz są znacznie miększe niż Polycolor. Biały i czarny są bardzo mocne i pokrywające. Są akwarelowe - po rozcieńczeniu wodą możemy je rozmyć, uzyskując efekt akwareli. Kredki bardzo szybko się tępią, trudno natemperować je "do szpica". Średnio nadają się do kolorowania bardzo małych miejsc. Można nimi rysować zarówno na mokro, jak i na sucho, jednak przy drugiej opcji możemy zauważyć efekt kredek woskowych, śliskiej, nierównej powierzchni, co nie wygląda dobrze. Jeśli dodajemy do nich wodę, lepiej wyglądają na kartkach z bloku fakturowanego. 

Ogólne informacje

Są dostępne w tych samych zestawach co Polycolor - 12, 24, 48 i 72 - jednak trudno kupić je na sztuki. W zestawie 72 są dołączone trzy pędzelki, ale moim zdaniem nie są zbyt dobre - lepiej używać innych...
Te kredki są dostępne właściwie w tych samych kolorach co Polycolor. Także możemy dokupić zestaw Mondeluz Portrait, jednak o wiele trudniej można go dostać (ja jeszcze nigdy nie widziałam ich na żywo). Same kredki są nieco gorszej jakości niż Polycolory, ale na pewno dużo tańsze.




Podsumowanie 

Trudno powiedzieć, które kredki są lepsze - to zależy do czego ich potrzebujemy. Mondeluzy są kredkami akwarelowymi, więc możemy uzyskać nimi zupełnie inne efekty niż Polycolorami. Jeśli chcemy rysować na sucho, zestawy Polycolor są zdecydowanie lepsze, ale jednak droższe (72 kolory - 150-190zł) niż Mondeluz (70-100zł za 72 kolory). Kredki Polycolor możemy kupić na sztuki nawet w sklepach plastycznych, dobrze koloruje się nimi małe elementy , są twardsze niż Mondeluz, które szybko się ścierają i nadają się do kolorowania dużych powierzchni. W sumie to, które kredki lepiej kupić, zależy od tego, do czego chcecie ich używać - czy będą to portrety, martwa natura, krajobrazy, a także od tego, czy wolicie miększe czy twardsze kredki. 
Zauważyłam także, że te same kolory, ale z różnych zestawów - zarówno Polycolorów, jak i Mondeluzów, często się różnią się np. napigmentowaniem, jakością, twardością.

Jeśli macie jakieś pytania co do tych zestawów, piszcie w komentarzach - z pewnością na nie odpowiem.

12 komentarzy:

  1. Nigdy nie widziałam tego rysunku renifera. Śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wszystko opisałaś. Mega podoba mi się portret, który rysujesz i ten na dolnym zdjęciu z niebieskimi włosami *o* Zawsze ciekawił mnie ten zestaw do portretów. Ma masę fajnych kolorków :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja właśnie dziś pryszły kredki polycolor te i te są świetne! Twoje recenzje są cudone bo dzięki tobie wybrałam polycolor nie monduzel!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście mam kredki mondeluz i polycolor portrait ... gdybym miala wybrac moim zdaniem , lepsze to zdecydowanie byly by polycolor ... dlaczego???
    Mondeluzy naprawde mnie denerwują :/ ... jako akwarele są w miare okej ale jeśli chcemy normalnie nimi cos pokolorowac bez wody to gdy kolorujemy to pojawiaja sie smugi woskowe ... to niszczy rysunek :( . Kredki mondeluz nie nadaja sie rowniez do kolorowania mniejszej powiezchni, ale co można sie dziwic ? Cena za 72 kolory wynosi ok. 78 zl ... to prawie nic 😞😞😞

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez jeśli chodzi o rysowanie Mondeluzami na sucho jestem zła kiedy widzę woskowe zacieki... Ale cena dwa razy niższa, więc rzeczywiście nie ma się co dziwić :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja Mondeluzów sama nie mam ale miałam okazje nimi rysować ogólnie wole polycolor a ze portretów (jeszcze:) nie rysuje to kredek portrait tez nie miałam okazji wypróbować bardzo fajna i przydatna recenzja zapraszam do mnie : www.mulinomania.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja! Też nie mogę znieść mondeluzowych zacieków, ale faktycznie nie ma się co dziwić, skoro są dość tańsze. Mam prośbę - mogłabyś zrobić tutorial odnośnie tego, jak krok po kroku cieniujesz twarz w portretach? Byłabym niezmiernie wdzięczna...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja teraz mam Bambino, ale kupuję w maju Faber Castell

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wszystkie z tej recenzi!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam Mondeluzy (36ST) i Polycolory (72ST) i jedyne co mnie denerwuje w mondeluzach to fakt, że zużywają się na momencie. Może i dają się odczuć jako kredki świecowe, ale zupełnie nie mam pojęcia o jakich zaciekach mówicie? Jeszcze ani razu nie przytrafiło mi się prowadzić mondeluza i zrobić zaciek... do tego uważam, że przechodzenie kolorów to coś pięknego i diabelnie prostego przy nich. Niestety przy polycolorach już tak łatwo mi nie idzie, zapewne dlatego, że każdych kredek trzeba się poniekąd uczyć i je wyczuć. Długo pracowałam na mondeluzach, więc teraz trudno mi przestawić się na twardsze kredki. Jedne i drugie mają swoje plusy i minusy. Przekonałam się, że dobór kredek jest stricte indywidualny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od serii Mondeluzów. Nieraz kupuję na sztuki jeden kolor i okazuje się, że jest zupełnie inny niż ten sam numer kupiony kilka miesięcy wcześniej. Jedne są idealnie gładkie, nie ma żadnych zacieków ani śladów kredek, a inne zostawiają woskowe ślady i zacieki ;) To samo z Polycolorami, jedna kredka może być inna niż druga tego samego numeru ;)

      Usuń